Zgodnie z opublikowanym dziś raportem ManpowerGroup "Niedobór talentów", 57% polskich pracodawców przyznaje, że napotyka trudności w pozyskiwaniu nowych pracowników. To o 2 pp. mniej niż rok temu, a wskaźnik maleje od 5 lat. Nie oznacza to jednak, że presja na rynku maleje. Zmienia się jej charakter. Największa skala niedoboru nowych kadr dotyczy branży informacyjnej i komunikacyjnej, hotelarstwa, gastronomii i turystyki, a także produkcji przemysłowej. Najtrudniej znaleźć kandydatów z umiejętnościami inżynieryjnymi, sprzedażowymi i marketingowymi a także związanymi
z wykorzystaniem AI.
Największe wyzwania rekrutacyjne wskazują firmy z sektora informacji i komunikacji (67%), hotelarstwa, gastronomii
i turystyki (63%) oraz produkcji przemysłowej (61%). To zmiana w porównaniu z 2025 rokiem, kiedy niedobory talentów były najczęściej odczuwane w branżach transportu, logistyki i motoryzacji (71%), nauk przyrodniczych i opieki zdrowotnej (67%),
a także przemysłu i surowców (61%).
- Jak mówi Tomasz Walenczak, dyrektor generalny ManpowerGroup Polska, od pięciu lat obserwujemy, że skala wyzwań
w pozyskiwaniu nowych pracowników jest z roku na rok mniejsza, ale punktem wyjścia są rekordowe lata 2021-2022. - Charakteryzowały się bardzo silnym odbiciem gospodarczym, ogromnym popytem na pracowników i rekordową liczbą wakatów. W 2024-2025 te czynniki ustąpiły miejsca normalizacji i spowolnieniu. Rynek pracy nie jest już tak napięty, a popyt na pracowników słabszy. Wręcz niektóre branże dokonywały korekty po popandemicznych wzrostach, decydując się na redukcje etatów. Dane z ostatnich dwóch lat pokazują, że firmy ograniczyły liczbę publikowanych ofert pracy, zwłaszcza
w sektorze prywatnym. Ich mniejsza liczba zwiększyła konkurencję między kandydatami. Z drugiej strony wysokie koszty życia zwiększają gotowość do pracy, a wiele osób decyduje się podjąć dodatkowe zatrudnienie. Obecnie firmy ostrożniej podchodzą do podwyżek, a kandydaci są bardziej elastyczni finansowo. Zmieniło się też podejście firm do rekrutacji, rezygnują z masowych zatrudnień na rzecz pozyskiwania wysoko specjalistycznych umiejętności i to zjawisko będziemy obserwować w najbliższych latach. Rynek pracy przesuwa się z niedoboru ilościowego w stronę niedoboru jakościowego - dodaje.
TOP 5 umiejętności twardych najtrudniejszych do znalezienia
Tak samo jak w roku ubiegłym, najtrudniej znaleźć kandydatów z umiejętnościami inżynieryjnymi. Aktualnie mówi o tym 21% firm. Na drugim miejscu jest obszar sprzedaży i marketingu (19%), który awansował z 7. pozycji w 2025 roku. Na trzecim miejscu znalazła się praktyczna znajomość narzędzi AI (18%), która pojawia się w rankingu po raz pierwszy. Kolejne 17% narzeka na brak umiejętności tworzenia modeli i aplikacji opartych na AI, co również stanowi nowość w tegorocznym badaniu. Tyle samo firm wskazuje na niedobory w obszarze produkcji i wytwarzania (spadek z 4. miejsca w 2025 roku).
- Kompetencje związane z AI stanowią dwie z pięciu najtrudniejszych do pozyskania. W Polsce niemal wyparły tradycyjne umiejętności IT i analizy danych, które spadły na siódme miejsce w zestawieniu dla naszego kraju. Co ciekawe, globalne wyniki naszego raportu pokazują jeszcze silniejszy trend. Na świecie to właśnie umiejętności AI wyprzedziły wszystkie inne,
w tym tradycyjne inżynieryjne i informatyczne - mówi Tomasz Walenczak. - Patrząc na wyniki badania zaskakujący może być tak mocny awans dla kompetencji sprzedażowych i marketingowych. Pokazuje to, że firmy coraz bardziej doceniają ich znaczenie, nie tylko w kontekście generowania przychodów, ale także w adaptacji do zmieniającego się rynku i nowych technologii.
W obliczu rosnącej konkurencji i digitalizacji kanałów sprzedaży coraz ważniejsza jest umiejętność skutecznego pozyskiwania klientów i wykorzystywania narzędzi marketingowych - uzupełnia.
Jak organizacje zamierzają radzić sobie z niedoborem talentów?
Już ponad ¼ badanych firm (27%) komunikuje, że chce pozyskać potrzebne kompetencje poprzez rozwój obecnie zatrudnionych pracowników. Wysoko w zestawieniu znalazły się również deklaracje dotyczące podwyżek wynagrodzeń (22%) oraz większej elastyczności miejsca pracy (21%). Co ciekawe, rok temu to wzrost wynagrodzeń królował wśród rozwiązań stosowanych przez firmy, wiele decydowało się na reskilling i upskilling, a także sięganie do nowych źródeł talentów.
- Przyszłość pozyskiwania kompetencji nie będzie opierać się wyłącznie na rekrutowaniu nowych pracowników, ale też na zmianie umiejętności obecnie zatrudnionych. Kluczowym wyzwaniem najbliższych lat będzie bowiem malejąca dostępność pracowników wynikająca z niekorzystnych trendów demograficznych. Polska należy dziś do najszybciej starzejących się społeczeństw w Europie, co oznacza systematyczne zmniejszanie się liczby osób w wieku produkcyjnym. Z tego powodu równolegle będzie rosnąć znaczenie kompetencji przekrojowych, które pozwolą pracowników zmieniać role w trakcie kariery. W odpowiedziach firm widzimy też, że tylko co czwarta decyduje się na większą elastyczność czasu pracy, niepełny etat. Organizacje, które rezygnują z takich rozwiązań, tracą dostęp do ogromnych, niewykorzystanych zasobów rynku pracy, w tym osób z niepełnosprawnością, rodziców małych dzieci, opiekunów osób zależnych, pracowników powracających po przerwie zawodowej oraz seniorów - podsumowuje szef ManpowerGroup Polska.
O raporcie: Raport "Niedobór talentów" został opracowany na podstawie badania przeprowadzonego na grupie 502 firm
w Polsce. Badanie zrealizowano także globalnie w 41 krajach na grupie blisko 40 000 przedsiębiorstw, w terminie 1-31.10.2025.
Autor: Patrycja Miązek | PR Manager ManpowerGroup Polska.
Materiał partnera.